Poradnik Slubny


 

   Słowem wstępu chciałbym zaznaczyć, że każdy ślub jest inny więc opisane niżej sytuacje na pewno będą się delikatnie różnić, od tych które będą na Waszym ślubie, czegoś może nie być, lub będziecie chcieli zorganizować coś w inny sposób. Nie jest on też wyznacznikiem tego jak należy się zachowywać w opisanych sytuacjach. Potraktujcie ten tekst bardziej jako poradnik niż instrukcję

Makijaż

     Zdjęcia takie można wykonać zarówno u makijażystki (jeżeli jesteś umówiona) lub w domu/hotelu (najczęściej w przypadku makijażystki „mobilnej”). Nakładanie makijażu trwa  około godziny, ale jak się zapewne domyślasz nie potrzeba mi aż tyle czasu, na pewno nie chciała byś też widzieć  zdjęć z początku makijażu w albumie. Najlepszą opcją będzie jak zacznę po ok 30 minutach od rozpoczęcia. I tak zazwyczaj umawiam się na rozpoczęcie mojego dnia pracy.

Przygotowania Pana Młodego

 

   Następnym etapem są przygotowania u Pana Młodego. Najczęściej w domu rodzinnym, ale nie koniecznie. Jeżeli jesteś z daleka możliwe, że będziesz chciał przygotować się do ślubu w hotelu w którym będziecie nocować po ślubie, lub wynajętym mieszkaniu. Najważniejsze jest posiadanie dobrego nastawienia oraz troszeczkę cierpliwości (wiem wiem zapewne nie lubisz zdjęć i liczysz że fotograf coś wyczaruje).  Fajnym pomysłem, jeżeli to możliwe jest zrobienie takich przygotowań na zewnątrz – tym bardziej jeżeli ładna pogoda temu sprzyja. Na przykład jeżeli masz fajny ogród lub otoczenie sali (np sala „Majątek Howieny”) jest ciekawe można to w fajny sposób wykorzystać, choć przygotowania we wnętrzach również mogą być mega, tym bardziej, że pogoda nie ma dużego wpływu.
Na pewno będę potrzebował troszeczkę pomocy. Aby wszystko poszło sprawniej warto wcześniej zadbać o szczegóły; w fajnym miejscu powiesić marynarkę z koszulą, przygotować  wypastowane buty, ułożyć obrączki, spinki, zegarek, krawat/muchę i inne temu podobne. Na początku na pewno będę chciał uwiecznić tego typu rzeczy.

     

   Myślę, że możesz na tym etapie jeszcze wychilować i np podczas przygotowań wypić drina lub piwko ze świadkiem. Przejdźmy do kwiatów – jak najbardziej rozumiem, że bukiet odbierany jest w dniu ślubu razem z butonierkami (tak na prawdę kwiatonierkami) ale podczas przygotowań bukiet powinien być u Pana Młodego a butonierki u Pani Młodej, ale nic sie nie stanie jak wszystko będzie w Pana Młodego, często jadąc do Panny Młodej zabieram je ze sobą, aby mogła je wpiąć po tym jak Pan Młody pokaże się u niej z bukietem – nie przychodzę wtedy z pustymi rękoma a mam ze sobą mini bukieciki w prezencie.

     Po zdjęciach tych wszystkich małych rzeczy zaczniemy zdjęcia ubierania. Fajnie jak wtedy świadek który na pewno powinien być już u Ciebie będzie ubrany w strój w którym będzie na weselu.
Na pewno nie chciał bym zdjęc jak bierzesz prysznic czy zakładasz spodnie (możesz być już po tym etapie), ale fajnie zrobić kilka zdjęć jak np zapinasz ostatnie (górne) guziki koszuli, wkładasz (a raczej świadek) spinki, muchę/krawat, nie zapomnij również o poszetce (tak to ten kawałek materiału wkładany w kieszeń marynarki)
Resztę rzeczy na pewno przypomnę już na miejscu, ale wiadomo – buty pasek, zegarek i inne drobiazgi.

   Po tym jak będziesz już ładny schludny i gotowy do wyjścia będę musiał Cię jeszcze zasmucić. Zostało to co wszyscy uwielbiamy, czyli zdjęcia rodzinne. Wiem wiem pewnie nie lubisz stać jak kołek i  patrzeć w obiektyw jak dzieciak przyłapany na kradzieży cukierków babci, ale trzeba to zrobić, między innymi, żeby babcia właśnie, nie narzekała, że nie ma co włożyć do ramki. Warto przemyśleć z kim takie zdjęcia trzeba zrobić. Zazwyczaj są to rodzice, rodzeństwo, dziadkowe, rodzice chrzestni i co tam jeszcze wpadnie Wam do głowy (w formularzu warto wpisać z kim takie zdjęcia chcieli byście zrobić, tak abym nie popełnił faux pas krzycząc „zapraszam teraz dziadków” w przypadku jak Wasi dziadkowie już odeszli).


Po tych szybkich zdjęciach została już tylko jedna rzecz, choć nie jest ona obowiązkowa, pod kątem zdjęciowym – jest to błogosławieństwo rodziców Pana Młodego. Generalnie nie jest konieczne abym robił zdjęcia temu mini wydarzeniu ponieważ za chwilę będzie następne błogosławieństwo – u Panny Młodej, a lepiej abym ten czas wykorzystał na przygotowania drugiej połówki. Chyba, że macie specjalne życzenie abym został to na pewno coś wymyślimy. Często podczas ślubów prawosławnych błogosławiony jest również samochód którym jadą Państwo młodzi, wiem rozumiem tradycja mówi aby zrobić to na początku, ale równie dobrze można zrobić to po tym jak wsiądziecie do niego już razem – u Pani Młodej. Drugą opcją jest zrobienie tzw fałszywego odjazdu – wiadomo telewizja kłamie 🙂

Zdjęcia podczas przygotowań Pana Młodego trwają około 1 godziny

Przygotowania u Pani Młodej

   To część na co dziewczyny zazwyczaj poświęcają bardzo dużo uwagi, warto wszystko wcześniej ogarnąć, aby mieć główne rzeczy zaplanowane, choć trochę spontaniczności nigdy nikomu nie zaszkodziło. Na te część ślubu zazwyczaj przyjeżdżam po przygotowaniach Pana Młodego.
Pamiętaj aby przed moim przyjazdem nie zakładać jeszcze sukni, będę chciał zrobić jej zdjęcie  jak jeszcze wisi sobie spokojnie na wieszaku.
Podobnie jak u Pana Młodego dobrze gdy dodatki będą już przygotowane do zdjęć – suknia wyjęta z pokrowca powieszona w fajnym miejscu – nie koniecznie musi być to karnisz czy żyrandol, może to być również balustrada jeżeli macie ogród czy po prostu drzewo z tyłu domu. Jeżeli myślisz, że nie masz żadnych fajnych miejsc to na pewno coś się znajdzie jak już będę na miejscu.

   Tutaj również wskazany jest pełen spokój,  nie ma czym się przejmować, można poprosić tatę aby otworzył szampana i wznieść toast z druchnami – to też fajna okazja do zdjęć. Po tym jak uwiecznię samą suknię, dodatki oraz inne takie, warto zacząć zdjęcia jak zakładasz suknię, sam ten  moment zostawię dla Twoich oczu (i świadkowej), ale warto zrobić kilka zdjęć jak już suknię będziesz miała na sobie, a świadkowa/e będą ją zapinać/zawiązywać układać, poprawiać prasować, zszywać wygładzać … Tu często pomocna jest również mama lub siostra (poza świadkową oczywiście).
Jak już będziesz gotowa również warto zrobić kilka zdjęć „oficjalnych” zarówno tylko Tobie jak i z bliskimi osobami. W okolicach tego momentu zaczną też zjeżdżać się goście

Przyjeżdża książę

   Nadszedł czas aby nasz książę przyjechał po swoją księżniczkę. Najczęściej podczas tej chwili jestem już u Pani Młodej i proszę o telefon od Pana Młodego z informacją „właśnie wyjechaliśmy”, dzięki temu mogę przygotować się do tego że zaraz zacznie się zamieszanie.

   Bardzo często Pan Młody wchodzi po prostu do domu/mieszkania i wręcza bukiet Pani Młodej, fajnym jednak rozwiązaniem jest zrobienie tzw. „First Look”; jest to moment w którym Pan Młody wchodzi do domu, wita się ze wszystkimi, ale nie widzi jeszcze swojej przyszłej żony. Ustawia się w jakimś miejscu z ciekawym światłem (znów może to być ogród) i odwraca się tyłem , wtedy przychodzi do niego Pani Młoda, on się odwraca i jest zaszokowany wyglądem swojej wybranki.

   Po tym zdarzeniu zostaje wpiąć wcześniej przygotowane butonierki. W 99% przypadków mają one małe agrafki które należy przypiąć w klapę marynarki na wysokości klatki piersiowej. Następnie można już przejść do głównego błogosławieństwa. Tutaj rolę przejmują rodzice, w końcu nadeszła ich  chwila. Na początku świadek powinien troszkę głośniejszym głosem powiedzieć magiczne słowa”Proszę rodziców o błogosławieństwo” (może to również zrobić Pan Młody). W tradycję wbiło się, że w tym momencie Państwo Młodzi powinni klęknąć i wysłuchać słów rodziców. Jeżeli jesteście jedynakami lub pierwsi wśród Waszego rodzeństwa bierzecie ślub warto pokazać jakiś filmik znaleziony w internecie jak i co powiedzieć w tej sytuacji. Oprócz rodziców zazwyczaj błogosławią też rodzice chrzestni, ale  bardzo miłym gestem będzie poproszenie o to również dziadków.

   Przed wyjazdem do kościoła zostaje jeszcze zrobienie zdjęć grupowych, jest to najlepszy moment, do tego, ponieważ wszyscy potrzebni są na miejscu. Robimy w takim razie zdjęcia z rodzicami, rodzeństwem, chrzestnymi, świadkami i innymi osobami które będą  bardzo chciały znaleść się na indywidualnym zdjęciu z Wami. Oprócz tej okazji na zrobienie zdjęć grupowych jest jeszcze jeden, ale o nim później Teraz nadszedł już czas wyjazdu, w podróżny należy jeszcze uwzględnić ewentualne bramy. Coraz rzadziej one się zdarzają i najczęściej ich hasłem przewodnim jest „Albo grubo albo wcale” dlatego też sąsiedzi czy inne osoby zazwyczaj przebierają się, przewracają drzewo na leśnej drodze czy kiedyś spotkało mnie, że podpalili siano na drodze (Pan Młody jest strażakiem i taką bramę zrobili mu koledzy z pracy). Uprzedzam również, że przed większością głównych kościołów w większych miastach można spotkać tubylców czychających na weselne pół litra więc przygotujcie się, że w każdej chwili może ktoś wyskoczyć z zza krzaków z „bramą”.

Kościół

   W kościele będziecie musieli być troszkę wcześniej, ksiądz powie, że musicie być równo 30 min przed rozpoczęciem ceremonii ale spokojnie, jak będziecie 5 czy nawet 10 min później nic się nie stanie.
W północno wschodniej części polski przyjęło się, że pierwszą rzeczą jaką będziecie musieli zrobić jest dopełnienie formalności. W tym celu należy udać się we wcześniej ustalone z księdzem miejsce (najczęściej jest to zakrystia) i podpisanie papierków które podsunie wam ksiądz, sprawdźcie czy przypadkiem nie jest to zaciągnięcie kredytu lub darowizna dla fotografa. Jeżeli wszystko jest w porządku możecie podpisać we wskazanych miejscach (będą to 3 podpisy od każdej osoby – wy oraz świadkowie, potrenujcie też pisanie piórem). Poza tym ksiądz z grubsza opowie jak będzie wyglądała msza, co powinniście robić, reagować na jego gesty itp. Możliwe też, że zabroni mi robienia zdjęć podczas tego momentu powołując się na RODO oraz, że dostał takie polecenie „z góry” i nie chodzi mi tu o tą górę.

   Ja za to powiem Wam jak powinna przebiegać ceremonia katolicka z mojej perspektywy. Zacznijmy od wejścia do kościoła. Jeżeli wchodzicie do niego razem sprawa jest prosta, chwilę przed rozpoczęciem ceremonii stajecie razem w wejściu, mężczyzna zawsze po lewej stronie patrząc na ołtarz i czekacie na księdza który po Was wyjdzie. Jak już to zrobi i przywita się z Wami wraca na swoje miejsce, ale nie idzcie odrazu za nim a odczekajcie chwile (zależy od wielkości kościoła jak długo, ale na pewno powiem Wam wcześniej) aby na zdjęciach nie było postaci księdza za którym idziecie a jak wy sami wchodzicie sobie razem. Pamiętajcie aby iść wolnym dostojnym krokiem.

   Drugą i coraz częściej spotykaną możliwością jest wejście Pani Młodej z tatą. W takim wypadku Pan Młody powinien już czekać ze świadkami przy krzesłach, ale hmm jak się tam dostać – dobrym rozwiązaniem jest po prostu przejście tam samemu, po cichu i bez zamieszania lub można wejść razem z  mamą oraz świadkami za plecami do wyznaczonego miejsca w którym Pan Młody czeka już na swoją przyszłą żonę. Następnie słyszymy kościelne dzwonki. To znak dla Pani Młodej która jest już ustawiona z tatą przy wejściu że można ruszać. I znów proszę o wolny dostojny krok. Czasami można spotkać również dzieci które niosą np obrączki (tak jak na zdjęciu obok) Należy w takim przypadku ustalić przed mszą z księdzem czy powinny one znaleść się wcześniej na tacce która zostanie poświęcona czy osoba ta powinna usiąść w pierwszym rzędzie i gdy nadejdzie odpowiednia chwila powinna podejść z obrączkami do księdza. Jeżeli nikt nie wnosi obrączek najczęściej świadek daje je na tym mini spotkaniu przed ceremonią.

   Zasiedliście już na swoich miejscach i czekacie na ten moment, słuchacie (mam nadzieje że nie) nudnego kazania, ale bardzo fajnie było by gdybyście od czasu do czasu zerkneli z uśmiechem na siebie, złapali się za rękę i nie siedzieli „jak na kazaniu”, mam nadzieje że rozumiecie o co mi chodzi. Dobrze gdybyś stojąc trzymała bukiet przed sobą a jeżeli będziesz go odkładać zrób to lewą ręką, tak aby „na  zewnątrz” skierowane były rzeczywiście kwiaty a nie łodyga.
Po około 15-20min, po kazaniu ksiądz gestem poprosi Was o podejście do niego. To znak że rozpoczyna się przysięga. Stańcie wtedy przed klęcznikami na przeciwko siebie, świadkowie w tym momencie powinni wstać i stanąć po zewnętrznej stronie krzeseł, tak aby widoczna była cała scena ze środka. Na początku ksiądz zada Wam kilka pytań o to czy zamierzacie dobrowolnie i bez żadnego przymusi zawrzeć związek małżeński, czy chcecie w nim wytrwać itd. Po tym odwraca się twarzą do ołtarza ma jakieś 2 min śpiewając hymn do Ducha Świętego, wtedy Wy również możecie odwrócić się w stronę ołtarza. Po zakończeniu odwraca się z powrotem do Was i prosi abyście podali sobie prawą dłoń, po czym obwiązuje je końcem stuły, teraz również stańcie na przeciwko siebie patrząc się wyłącznie na siebie tak jak by świata w okół nie było. Słyszycie tylko z oddali słowa księdza które należy powtarzać. Po zaślubinach zostaje jeszcze wymiana obrączek. To moment w którym jeżeli ktoś je wcześniej wnosił powinien podejść do księdza lub jeżeli były wczesnej dostarczone znajdują się już na tacy która zostanie za chwilę poświęcona. Następnie najpierw mężczyzna bierze poświęconą obrączkę i  wkłada ją na serdeczny palec powtarzając słowa księdza. W niektórych rejonach po podniesieniu jej z tacy należy najpierw pocałować obrączkę. Po tej czynności następuję zamiana ról i teraz kobieta robi dokładnie to samo. Po tym jak włożysz już obrączkę ksiądz staje na pięcie i się odwraca idąc pod ołtarz. Jest to idealny moment abyście wykonali Wasz rytualny pierwszy pocałunek a świadkowie niech zaczną bić brawo- często ludzie nie wiedzą co w tym momencie zrobić i jak usłyszą że ktoś bije brawo to on też zaczną, wszak psychologia tłumu działa. Po tym wracacie na swoje miejsca.

   Przebrnęliśmy do tego momentu więc już tylko z górki. Msza ślubna trwa zazwyczaj około 45min więc zostało jakieś 20. Następna rzecz która będzie wymagała waszego ogarnięcia to przekazanie znaku  pokoju – tutaj będzie miło jak podejdziecie również do rodziców którzy siedzą w pierwszej ławce (zazwyczaj po stronie Pani Młodej) oraz przyjęcie komunii. W większości przypadków jest ona pod dwiema postaciami. Na początku dostaniecie opłatek następnie kielich z winem po czym jeszcze chwilę klęczycie. Nie zdziwcie się gdy w momencie kiedy opłatek będzie dawany reszcie gości ja stanę przed wami żeby zrobić Wam kilka zdjęć z takiej perspektywy

   Teraz zostały już tylko ogłoszenia i wyjście z kościoła. Jeżeli zamierzacie zrobić życzenia pod salą to warto poprosić księdza aby podczas ogłoszeń powiedział o tym gościom, jeżeli pod kościołem to wiadomo. Po tym podejdzie on do Was i wręczy odpis zawarcia małżeństwa który wcześniej podpisywaliście oraz złoży życzenia, odpis można przekazać świadkowi aby przekazał go np rodzicom.
Po tym musicie jeszcze chwilę zaczekać (ok2-3min) zanim organista/oprawa muzyczna zacznie grać marsz weselny/ave maria czy piosenkę z Gwiezdnych Wojen który sygnalizuje wyjcie z kościoła. Warto w tym czasie podejść do obrazu Matki Bożej aby chwile się pomodlić. W tym momencie część gości zapewne opuści kościół aby przywitać Was na zewnątrz.Jak skończycie zacznie się marsz weselny podczas którego wychodzicie – po tych samych stronach kościoła po których byliście do tej pory. Jeżeli chcecie aby przed wyjściem czekał na Was ktoś z konfetti trzeba to wcześniej zorganizować. Można  poprosić kolegów aby wyszli odrobinę wcześniej z tubami i już na Was czekali. Moim zdaniem najlepiej jednak sprawdzają się żywe kwiaty rzucany z takich papierowych miseczek przez wiele osób, dodatkowym plusem tego rozwiązania jest to, że coraz częściej księża nie zgadzają się na konfetti, ale kwiaty to już spoko. Jeżeli tuby to fajnie gdy jest ich więcej niż 2, najlepiej gdy będzie ich np 6. Są też oczywiście inne formy wyjścia z kościoła, ale to już zostawiam dla Waszej wyobraźni.Przy ślubach podczas których wcześniej się ściemnia dobrym pomysłem jest użycie zimnych ogni. Fajnie również jak w chwili wyrzutu/wystrzału konfetti dacie sobie czułego buziaka. Ważne też aby po 1 nie zasłaniać twarzy bukietem podnosząc go do góry, po 2 jeżeli są schody to zejść z nich jak Dżoanna Krupa w MaxModels nie patrząc pod nogi

   Idealną okazją po wyjściu z kościoła jest zrobienie zdjęcia grupowego. Tuż po tym jak wyjdziecie z kościoła krzyknę wszystkim „zapraszam do zdjęcia grupowego” co zapewne usłyszy 15 osób, ale to wystarczy aby wiadomość szybko się rozniosła i wszyscy dość szybko ogarną się do zdjęcia. Poza tym  zdjęcia grupowe po wyjściu z kościoła jest na większości ślubów więc podejrzewam, że każdy będzie wiedział co się święci. Drugą opcją zdjęcia grupowego jest zrobienie go pod salą, trzeba jednak to ustalić z zespołem lub DJem aby zaprosił wszystkich przed wejście gdy przyjedziecie i zrobić je jeszcze przed przywitaniem przez rodziców. W razie deszczu można też zrobić takie zdjęcie w sali – np do 2gim daniu poprosić wszystkich przez mikrofon aby wyszli zza stołów do zdjęcia, ma to też taki plus, że jak już wszyscy wstaną to zazwyczaj zostają na parkiecie, lecz nie na każdej sali jest miejsce aby zrobić to ze wszystkimi.

   Następnym i ostatnim etapem który wliczam do działu „Kościół” zą życzenia. Najczęściej odbywają się one własne tam. Proponuję abyście po zdjęciu grupowym ustawili się gdzieś nie daleko auta aby można było szybko wrzucić prezenty (lecz nie przy samym aucie, gdyż tłum ludzi chcących złożyć Wam życzenia będzie po kilka cm przesuwał Was do tyłu, tak że na końcu życzeń będziecie stali w innym miejscu niż na początku). Trzeba też zwrócić uwagę, aby rodzice złożyli życzenia jako pierwsi, przede  wszystkim dlatego, że muszą szybko jechać na salę, by uroczyście Was przywitać. Ja też zazwyczaj nie zostaję do ostatniej osoby ponieważ wcześniej jadę na salę aby zrobić tam kilka zdjęć dekoracji, ciast i innych dodatków która nie została jeszcze rozszabrowana przez gości. Chyba, że wolicie abym został z Wami do końca podczas życzeń. Jest to też fajna opcja ponieważ zazwyczaj na końcu życzenia składają najlepsi znajomi. Pamiętajcie też, że na salę musicie dojechać ostatni, zaczekajcie więc chwile po tym jak odjedzie autobus lub ostatni goście wsiądą do auta.

  Jest jeszcze możliwość składania życzeń w ogrodzie sali. Jest to bardzo fajna opcja ponieważ można zrobić chwilę spokojnego wesela, w którym osoby które zazwyczaj nie widzą się codziennie mogą sobie porozmawiać z lampką szampana i gdy nadejdzie na nich kolej złożyć życzenia i wręczyć prezent. Warto jednak wszystko ustalić z obiektem w którym będziecie mieć wesele czy mogą coś takiego zorganizować oraz z prowadzącym wesele

   Ostatnią i moim zdaniem najmniej atrakcyjną możliwością zorganizowania życzeń to życzenia w sali. Robi się je na wypadek deszczu, lecz czasami sale lub hole sal są tak fajne, że można rozważyć życzenia składane właśnie tam

Tańce Hulańce … czyli Wesele

   Część weselna rozpoczyna się od Waszego przyjazdu na salę. Najczęściej prowadzący zaprasza wszystkich gości do środka aby powitać Was lampką szampana, ale hola hola tak szybko tam nie wejdziecie, najpierw staropolskim obyczajem rodzice przywitają was chlebem i solą (i wódką, która swoją drogą nie musi nią być, wystarczy uzgodnić to z kierownikiem sali). Po spektakularnym rzucie pustych kieliszków za siebie można wejść na sale (lub wnieść swoją już żonę). Zastanawiam się tylko czemu w słoneczny, piękny dzień wpychać ludzi tak szybko na salę. Jeżeli mamy wesele w fajnym obiekcie z dużym ogrodem fajnie gdy wszyscy będą czekali na Was z tą lampką szampana na zewnątrz, co o tym myślicie ?

   Na samym początku każdego wesela podawane jest pierwsze danie. Nie każda sala to praktykuję ale bardzo fajnie jak obsługa dostanie coś do jedzenia jako 2ga(po Was) lub na samym początku wydawania posiłku, dlaczego o tym piszę ? chodzi o to, że jak zespół/dj/kamerzysta/fotograf zjedzą wcześniej obiad mogą szybko wrócić do pracy i być gotowi do swoich zadań jak tylko goście skończą jeść. Najczęściej podczas pierwszego dania odśpiewana jest tradycyjna „gorzka wódka” oraz „100lat” czy na co tam wpadnie prowadzący wesele. Po odhaczeniu tego, zespół albo czeka już z niecierpliwością aby zacząć pierwszy taniec, albo przeżuwa ostatnie kęsy kotleta jeżeli dostali danie na samym końcu.

   Tak tak, nadszedł czas na Wasze popisy na parkiecie. Wszyscy zbierają się w kółko i  obserwują coście tam wymyślili w tej szkole tańca. Często pary idą na żywioł co jest tak na prawdę dobrym rozwiązaniem które mocno obniża stres przed tym wydarzeniem. Jeżeli rzeczywiście nie ogarniacie w ogóle tańca warto wziąć chociaż kilka lekcji, żeby wybrać piosenkę, ustalić czy tańczycie ją całą czy do któregoś momentu, ale moim zdaniem jeżeli nie macie doświadczenia to nie warto uczyć się całego układu na pamięć, będziecie się jeszcze bardziej stresować czy wszystko wyjdzie i jeszcze nie daj boże odliczać podczas tańczenia co widać zarówno w filmie jak i na zdjęciach. Jeszcze jeden pro tip; zapewne dzień przed lub w dniu ślubu będziecie razem na sali aby zobaczyć czy wszystko jest ogarnięte, ewentualnie rozstawić winietki czy coś innego, warto wtedy włączyć na małym głośniczku swoją piosenkę i popląsać po parkiecie, zamknąć oczy i zrobić małą próbę generalną.

   Po pierwszym tańcu i kilku piosenkach chciałbym abyście podarowali mi 15 min swojego dość cennego (szczególnie w tym dniu) czasu. Ale tak na prawdę to ja będę chciał go Wam podarować. Chciałbym, żebyście pobyli przez chwilę sami a ja podczas tej chwili będę mógł zrobić Wam niesamowite zdjęcia. Na pewno zauważyliście, że odkąd się spotkaliście po przygotowaniach nie byliście jeszcze sami. Możecie wykorzystać tą chwilę sam na sam na romantyczny pocałunek, popatrzenie sobie w oczy i powiedzieć jak bardzo się kochacie.

   Bardzo fajną rzeczą jest wcześniejsze napisanie do siebie listów miłosnych (kiedy ostatnio napisałeś/aś list na papierze?! ). Możecie dać mi je zaklejone w kopercie podczas przygotowań i dostaniecie je z powrotem podczas tej chwili. Gwarantuję że przeczytanie swojej drugiej połówce takiego listu w takiej chwili spowoduje to, że zarówno Twoje jak i jej/jego serce zacznie szybciej bić. Jeżeli chwila ta zejdzie się z zachodem słońca (a  często tak bywa) to będzie to chwila idealna która na pewno długo zostanie w Waszej pamięci. W przypadku gdy będzie padać deszcz lub jakieś okoliczności nie pozwolą na wykonanie takich zdjęć to zatrzymam koperty i dostaniecie je na plenerze w innym dniu (o ile taki robimy).

   Pora wracać na przyjęcie, lecz jak już jesteśmy na zewnątrz jest jeszcze jedna z ostatnich okazji, żeby zrobić zdjęcia „oficjalne” z kimkolwiek sobie zażyczycie; jeżeli zapomnieliśmy zrobić wcześniej z wujkiem Jankiem czy ciocią Grażyną to można je zrobić jeszcze teraz. Często takie zdjęcia nawet lepiej wyglądają niż zdjęcia w domu. Warto zastanowić się więc czy nie chcecie zrobić w tym miejscu takich zdjęć z najbliższymi Wam osobami.

   W końcu dotarliśmy na salę. Od tej chwili jesteście do dyspozycji prowadzącego  wesele a ja przez jakiś czas nie będę Wam zawracał głowy. Bawcie się z gośćmi, dla mnie przyszedł czas na pracę bardziej reporterską. Spokojnie na pewno nie będę robić zdjęć cioci Krysi jak je trzeci kawałek ciasta, na weselu zawsze tak dużo się dzieje, że wystarczy z zaciekawieniem spojżeć w odpowiednim kierunku.  Na zdjęciach na pewno znajdą się tak zwane must  have’y czyli podziękowania rodzicom, spektakularny wjazd świni z kuchni jako 2gie danie i inne które ustalicie z zespołem/DJem oraz salą. Specjalne miejsce w moim sercu mają zdjęcia z dziadkami ponieważ wiem, że kiedyś ich zabraknie, fajnie więc będzie móc spojrzeć na nie za 10 czy 15 lat.

   Kolejnym mini wydarzeniem jest podziękowanie rodzicom, czyli nic innego jak wręczenie rodzicom, rodzicom chrzestnym, dziadkom prezentów. Najczęściej są to kosze ze słodkościami, kwiaty, drobne upominki, ale czasami również jest to coś bardziej personalnego, np film z podziękowaniami czy trochę droższe upominki jak zegarki, biżuteria, wycieczka itp. Można też zrobić bardziej personalny prezent i wydrukować zdjęcia lub album – np z sesji narzeczeńskiej lub jakieś inne jeżeli macie. Pamiętajcie, że chwilę przed tym trzeba się przygotować i przynieść wszystkie upominki bliżej miejsca wręczania. Na pewno pomocni będą świadkowie którzy powinni się tym zająć oraz w trakcie podawać odpowiednie prezenty.

   Po tym wydarzeniu impreza zazwyczaj nabiera większego tępa, w końcu jest ok 22.00, lecz to dużo zależy zarówno od gości jaki i zespół/DJa czy rozkręci imprezę. Najczęściej w tym bloku tanecznym jest odśpiewana lub odgrywana kultowa już piosenka „rudy się żeni” Na pewno wiecie jak to wygląda więc proponuję wyjąć telefon z kieszeni i przygotować się do tego, że na początku oblegną Cię kobiety a póżniej polecisz pod sufit. Po tym najczęściej jest wersja dla kobiet, lecz już bez podrzucania (chociaż te czasami również się zdarzają). Na zdjęciach z zagranicy często widać też, że zamiast podrzucania młodzi siadają na krzesłach które są podnoszone przez facetów. To akurat nie jest must have więc jak najbardziej można to pominąć, należy to jednak ustalić z zespołem/DJem Ten blok taneczny przynosi też wiele niespodzianek, wszyscy prześcigają się z pomysłami urozmaicenia czasu gościom. Coraz częściej widzę takie zabawy jak wspólna zumba/YMCA różne przebierane zabawy, przeciąganie liny czy występy muzyczne znajomych. Ten blok taneczny najczęściej kończy się daniem wyjazdowym, czyli wjazdem świni, pierogów i innych takich.

   Po przerwie rozpoczyna się kolejny blok taneczny, zazwyczaj jest on którtszy niż inne, ponieważ zbliżają się oczepiny. Tutaj każdy zespół ma inne propozycje. Na pewno ustalicie je na spotkaniu przed ślubem, ale chciałbym powiedziec co z mojej perspektywy wygląda fajnie. Zacznijmy od „rzutu beretem” wersja tradycyjna to zebranie się nie zamężnych dziewczyn zakrycie oczu żonie i rzut welonem za siebie, później zamiana i rzut muchą.

   Można zrobić też rzut beretem w tłum ludzi, czyli podobnie jak we wcześniejszej wersji siadacie sobie na krzesłach, osoba która rzuca ma zakryte oczy a za wami tańczy sobie grupka ludzi chcących złapać beret. Po tym jak przestaje grać muzyka rzucasz muchą/krawatem/welonem/bukietem i osoba która złapie zostaje „nową panna/panem młodym”. Ta opcja jest o tyle fajna, że jeżeli rzeczywiście ktoś nie chce złapać beretu to nie będzie się po niego fatygował, a osoby które chcą uczestniczyć w zabawie czasami w fajny sposób walczą o rzucony fant.

   Jeżeli szkoda Ci bukietu (choć jeszcze nie widziałem żeby sie zniszczył) to można zrobić coś takiego. Do całej taśmy klejącej przyczepić około 0,5m wstążki – tyle ile prawdopodobnie będzie chętnych do „złapania beretu”. Jak nadejdzie godzina zero wkładamy taśmę w łodygę bukietu, ustawiamy się na środku a nasze „łapaczki” biorą po jednej wstążce kręcąc się w okół Ciebie. Twoim zadaniem jest odcinanie wstążek z zasłoniętymi oczami aż zostanie 1 wstążka, osoba która ją trzyma zostaje nową panną młodą. Jak już wybrana została dziewczyna zostaje jeszcze facet, można np rzucić beretem w tłum. Oczywiście jest wiele innych możliwości „rzutu beretem”, nawet nie musi to być rzut, można np przygotować kilka pudełek, do jednego z nich wkładamy muchę/mini welon i takie pudełka wędrują do grupki dziewczyn oraz facetów, którzy wymieniają się nimi w trakcie piosenki, gdy ona się skończy są one otwierane i osoba która trafi na jakiś fant zostaje wybrańcem. Można również rzucać balonami, jeden z nich wypełniony jest konfetti i jak już wszystkie trafią w czyjeś ręce przebijane są w tej samej chwili i czekamy na ktogo spadnie konfetti. Wersję tą widziałem też z liścikami w środku balona.

   Time to say goodbye … przynajmniej dla mnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Fields marked with * are required